Wykonawca w 2026 roku - co realnie zmienił próg 170 tysięcy?

Wykonawca w 2026 roku – co realnie zmienił próg 170 tysięcy?

Właścicielka małej pracowni projektowej z Podlasia dostała od gminy zapytanie ofertowe na kwotę, przy której jeszcze rok temu musiałaby przechodzić przez pełną procedurę przetargową. Tym razem urzędnik poinformował ją, że wystarczy uproszczony tryb wewnętrzny, bo zmieniły się progi. Takie sytuacje powtarzają się dziś w wielu urzędach i firmach, ponieważ prawo zamówień publicznych 2026 przesunęło granicę, od której obowiązują rygorystyczne procedury ustawowe. Poniżej można sprawdzić, które przepisy faktycznie działają już od stycznia, co dopiero wchodzi w życie w kolejnych miesiącach roku oraz na co zwrócić uwagę, planując udział w kolejnym przetargu.

Dlaczego próg bagatelności przesunięto na 170 000 zł?

Ustawa z 25 lipca 2025 roku, opublikowana w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1173, podniosła podstawowy próg stosowania przepisów z 130 000 zł do 170 000 zł netto. Zmiana obowiązuje od 1 stycznia 2026 roku i dotyczy zamówień klasycznych udzielanych przez zamawiających publicznych.

Poniżej progu 170 000 zł netto zamawiający nie stosuje pełnej procedury ustawowej, tylko własny regulamin wewnętrzny, co w praktyce skraca czas potrzebny na rozstrzygnięcie mniejszych zakupów. Dla firm oznacza to jednak konieczność sprawdzania, jakie zasady przyjął dany urząd, bo regulaminy różnią się między sobą i nie ma tu jednego uniwersalnego wzorca.

Zakres wartości zamówieniaProceduraPodstawa
do 170 000 zł nettoregulamin wewnętrzny zamawiającegobrak pełnego reżimu ustawowego
170 000 zł netto – progi unijnetryb krajowy według ustawyustawa Prawo zamówień publicznych
powyżej progów unijnychtryb unijny, rozszerzona analiza potrzebustawa Prawo zamówień publicznych, art. 83

Jaką rolę odgrywa dziś certyfikacja wykonawców?

Od 12 lipca 2026 roku obowiązuje zasadnicza część przepisów o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych. To rozwiązanie fakultatywne, ale warte rozważenia przez firmy, które startują w przetargach częściej niż raz czy dwa razy w roku.

Certyfikat, wydany przez uprawniony podmiot, potwierdza jednym dokumentem brak podstaw wykluczenia z postępowania. Zamiast kompletować za każdym razem te same zaświadczenia, wykonawca może posłużyć się jednym dokumentem przy wielu ofertach, o ile pozostaje on ważny w chwili składania oferty. Nowe prawo zamówień publicznych nie nakłada obowiązku posiadania takiego certyfikatu, ale zostawia furtkę tym, którzy chcą uprościć sobie formalności.

Co zmieniło się w analizie potrzeb zamawiającego?

Przy zamówieniach o wartości równej progom unijnym lub je przekraczającej zamawiający musi dziś uwzględnić w dokumentacji więcej niż sam opis przedmiotu zamówienia. Artykuł 83 ustawy rozszerzył zakres obowiązkowej analizy potrzeb i wymagań o element konkurencyjności.

W praktyce zamawiający powinien wykazać w dokumentacji przetargowej kilka elementów:

  • liczbę potencjalnych wykonawców zdolnych zrealizować dane zamówienie;
  • czy przyjęty opis przedmiotu zamówienia nie zawęża sztucznie kręgu oferentów;
  • uzasadnienie wyboru konkretnego trybu postępowania względem dostępnych na rynku rozwiązań.

Dla wykonawcy oznacza to zwykle obszerniejszą dokumentację przetargową, którą warto przeczytać uważnie, bo zawarte w niej uzasadnienia bywają pomocne przy formułowaniu pytań do zamawiającego jeszcze przed terminem składania ofert.

Czy odwołania do KIO staną się tańsze?

W postępowaniach spornych pojawiła się już jedna konkretna zmiana – możliwość udziału w rozprawach i posiedzeniach przed Krajową Izbą Odwoławczą w formie zdalnej, co ogranicza konieczność dojazdu do Warszawy przy mniejszych sporach.

Osobno toczą się prace nad projektem oznaczonym numerem UD409, który w wersji z sierpnia 2026 roku zakłada obniżenie dwóch najwyższych stawek wpisów od odwołań – z 60 tys. do 50 tys. zł oraz ze 150 tys. do 100 tys. zł, przy równoczesnym podniesieniu z 30 mln do 50 mln euro progu, od którego stosuje się tę najwyższą stawkę. To wciąż projekt, więc wykonawca planujący ewentualne odwołanie powinien traktować te liczby jako kierunek zmian, a nie obowiązujący stan prawny.

Jak wygląda przygotowanie do przetargów z dostępem do informacji niejawnych?

Zupełnie inną kategorią pozostają zamówienia z zakresu obronności i bezpieczeństwa, gdzie firma musi spełnić dodatkowe wymogi związane z ochroną informacji oznaczonych klauzulą „tajne” lub „ściśle tajne”. Dotyczy to między innymi utworzenia kancelarii tajnej, uzyskania Świadectwa Bezpieczeństwa Przemysłowego oraz zapewnienia poświadczeń bezpieczeństwa dla osób zaangażowanych w realizację kontraktu.

Ten temat szczegółowo rozkładają na czynniki pierwsze Wojciech Bazan i Martyna Strzelińska z Zespołu Postępowań Sądowych i Arbitrażowych kancelarii JDP, opisując kolejne kroki formalne dla wykonawcy startującego w przetargu wojskowym. Firmy z tego sektora dobrze zrobią, zestawiając te wymogi z ogólnymi zmianami progowymi, bo oba wątki wpływają na harmonogram przygotowania oferty i na to, ile czasu trzeba zarezerwować przed terminem składania dokumentów.

Co sprawdzić przed złożeniem następnej oferty?

Zmiany w prawie zamówień publicznych 2026 rozłożyły się na cały rok, dlatego łatwo przeoczyć, który przepis już obowiązuje, a który dopiero czeka na wejście w życie. Przed kolejnym przetargiem warto przejść przez kilka punktów porządkujących:

  1. Ustalić datę wszczęcia postępowania i przypisany do niej stan prawny.
  2. Zweryfikować, czy zamawiający zaktualizował regulamin wewnętrzny do progu 170 000 zł.
  3. Rozważyć wystąpienie o certyfikat wykonawcy przy większej liczbie planowanych startów w przetargach.
  4. Sprawdzić, czy dane zamówienie wymaga dodatkowych zabezpieczeń związanych z informacjami niejawnymi.

Śledzenie tych zmian krok po kroku, zamiast czekania na jedną dużą nowelizację, pozwala uniknąć nieprzyjemnego zaskoczenia w chwili, gdy termin składania oferty jest już bliski, a dokumentacja wymaga jeszcze uzupełnienia.

Podobne wpisy